fotoreportaż olsztyn

Fotoreportaż

Endre Friedmann, znany jako Robert Capa, to najlepszy fotoreporter wojenny wszech czasów i jeden z kilku najważniejszych fotografów dwudziestego wieku. Urodził się w Budapeszcie w 1913 roku w rodzinie zasymilowanych Żydów, skąd musiał wyjechać jako młody chłopak ze względu na polityczne tarcia w stolicy. Friedmann uciekł do Berlina i postanowił robić karierę jako dziennikarz, ale bariery językowe nie pozwoliły mu się wybić w stolicy Niemiec. Postanowił więc, że język obrazu jest uniwersalny jak esperanto i zaczął fotografować bieżące wydarzenia.

Kiedy w latach trzydziestych Hitler i jego zwolennicy opanowali Berlin, Endre nie mógł już czuć się tam bezpiecznie, wobec czego pojechał do Paryża, a decyzja ta na zawsze odmieniła jego życie.
W Paryżu Friedmann poznał Żydówkę z Polski, Gerdę Pohorylles, w której się zakochał. Para wynajęła razem pokój z widokiem na wieżę Eiffla, a przede wszystkim zaczęła razem fotografować sceny obyczajowe oraz zmiany polityczne we Francji. Zakochani mieli tak wielkie problemy finansowe, że opłakana sytuacja zainspirowała ich do wymyślenia amerykańskiego fotoreportera, który pojawił się w Europie, mianowicie Roberta Capę. Gerda i Endre z nową tożsamością robili fotoreportaże, a francuskie gazety płaciły im podwójnie, na co nie mógł liczyć biednie wyglądający Żyd. Mistyfikacja długo nie wyszła na jaw, a duet Roberta Capy i Gerdy Taro odnosił pierwsze sukcesy w kraju i na świecie.

Kiedy w 1936 roku wybuchła wojna domowa w Hiszpanii, a Madryt i Barcelona stały się poligonami do testowania nowej broni Hitlera i Mussoliniego, wielu młodych ochotników zapragnęło pomóc Hiszpanii w walce z faszystami. Gerda i Capa fotografowali wojnę hiszpańską wielokrotnie. To tam powstało jedno z najsłynniejszych zdjęć w dziejach, czyli “Padający żołnierz” Roberta Capy. Tam też w tragicznych okolicznościach zginęła Gerda, która została przygnieciona przez wycofujący się czołg.

Według przyjaciół, od tamtej pory Robert Capa, stracił połowę swojego serca i stał się ryzykantem o hierarchii wartości hazardzisty. Jego życie wypełniało fotografowanie najważniejszych wydarzeń wojennych na całym świecie, kobiety, hazard i pijackie wybryki z przyjaciółmi, wśród których znajdował się Ernest Hemingway. Fotoreporter uwiecznił na swoich zdjęciach japońską inwazję na Chiny, walki we Włoszech i wyzwolenie Neapolu. Capa był jedynym fotografem, który wylądował z aliantami na plaży Omaha podczas desantu w Normandii, a zdjęcia, które powstały pod obstrzałem, były inspiracją dla Stevena Spielberga, kiedy kręcił film “Szeregowiec Ryan”.

W 1947 roku Robert Capa z grupą zaprzyjaźnionych fotografów takich, jak Henri Cartier Bresson czy Chim Seymour, założył agencję Magnum, która dawała fotoreporterom większe zarobki i niezależność od wydawców gazet. Nazwa podobno pochodzi od szampana Magnum, którym uczczono przedsięwzięcie. Do dnia dzisiejszego jest to najbardziej prestiżowa agencja, a przynależność do niej stanowi nobilitację i budzi podziw. Rok później, jako fotograf, celebryta swoich czasów, właściciel wspaniałej agencji fotograficznej, Capa postanowił wyruszyć ze swoją Leicą w miejsce, którego powstanie było dla niego szczególnie ważne. W 1948 roku Izrael proklamował niepodległość, a już kilka godzin później arabskie państwa ościenne zaatakowały Żydów, rozpoczynając pierwszą wojnę. Robert Capa, węgierski Żyd, pojawił się w Izraelu i widział uroczyste ściąganie brytyjskich flag z eksponowanych miejsc, wielką radość, a potem ponownie wojnę.

To Capa ukuł powiedzenie, że jeżeli twoje zdjęcie nie jest wystarczająco dobre, to znaczy, że nie byłeś wystarczająco blisko. Fotograf zazwyczaj korzystał z aparatów firmy Leica oraz stałoogniskowych obiektywów, które zmuszały go do ruchu, by zrobić zdjęcie z mniejszej lub większej odległości. W 1955 roku Robert Capa poleciał fotografować wojnę indochińską do Wietnamu. W pewnym momencie oddalił się od żołnierzy, by zrobić im zdjęcie z oddali. Tym razem nie miał szczęścia: nadepnął na minę i zginął na miejscu. W historii i kulturze zapisał się jako beztroski bawidamek i hazardzista, który przy okazji robił najważniejsze zdjęcia swoich czasów. Przyszło mu zginąć z aparatem w dłoni i po osiągnięciu sukcesów, o jakich marzył od młodzieńczych lat. Jego fotografie to wybitne pamiątki okrutnych lat, podczas których cały świat oponowała wojna światowa, a potem lokalne konflikty.